Prace wre. Zbieramy wszystkie pomysły. Robimy burzę mózgów. Dyskutujemy. Pracujemy and tym: co? Z kim? Kiedy? Jak? Mija godzina, dwie trzy i… wychodzi z tego wszystkiego kawał całkiem dobrej roboty. Nasza wizja przelana została na kilkumetrowy kawałek papieru. Teraz jeszcze musimy wszystko uporządkować, tak by stało się jasne, na jakich działaniach musimy się skoncentrować w pierwszym roku działalności, a na jakich na dalszych etapach rozwoju organizacji. Misja Fundacji zaczyna przekładać się na realne cele. Ciekawe wyzwania przed nami!